robotkowysecretpal
ozdoby szydełkowe na szydełku
ozdoby świąteczne zrobione przez dzieci
ozdoby na tipsy żelowe kiedy zakładać
ozdoby na zęby (biżuteria nazębna)
ozdoby na Pierwsza Komunię Święta
ozdoby robione ręcznie w domu
ozdoby z żywych kwiatów do włosów
  • atrium biuro nieruchomosci wroclaw
  • kaspersky mobile activation key
  • used cars in kentucky
  • szyby samochodowe nowy sacz
  • pensjonat basen kryty

  • robotkowysecretpal

    Temat: wielkanoc krokami sie zbliza
    U mnie też będzie rzeżucha - bardzo fajnie wygląda zasiana w skorupce od jajka - do połówki wkładam watę i wysiewam. A potem w kieliszek do jajek (mam w kształcie kaczuszek więc bardzo Wielkanocne) i na stół - fajna i tania ozdoba

    A poza tym - pewnie jak co roku - przed Świętami wielkie sprzątanie i gotowanie, a w Święta - jeden dzień u teściów a drugi u rodziców pewnie. U nas tradycją rodzinną jest spacer po lesie w Wielkanoc i szukanie wiosny - nie wiem czy w tym roku się uda bo Święta bardzo wcześnie
    Źródło: naobcasach.pl/forum/viewtopic.php?t=3959



    Temat: Świąteczne specjały regionu - Żarki 8.04.06 - [GW]
    Gazeta.pl > Częstochowa > Aktualności > Świąteczne specjały regionu

    Świąteczne specjały regionu

    Aneta Nawrot 07-04-2006 , ostatnia aktualizacja 07-04-2006 10:42

    W sobotę warto wybrać się do Żarek, na pierwszy w tym roku "Kupiecki sąsiek", żeby kupić ozdobione jajka kurze i strusie, serwetki do koszyczków, koszyczki lub palmy


    W zabytkowej stodole na miejskim targowisku czekać będą w godz. 9-12 kupcy przygotowani na zbliżającą się Wielkanoc:

    • Małgorzata Wojciechowska i Małgorzata Frukacz z Żarek. Panie reprezentują Koło Sprawnych Rąk w Miejskim Domu Kultury w Żarkach. Specjalizują się w wykonywaniu koronkowych i szydełkowych ozdób. Sprzedawać będą m.in. serwetki, koronkowe czapki, ozdoby na jajka, pokażą także sposoby ich wykonywania.

    • Małgorzata Dudek z Przybynowa - prowadzi agrogospodarstwo pośrodku lasu. Atrakcją jej obejścia jest pięć strusi. Pani Małgorzata oferuje ich jajka, mięso oraz pióra w różnych kolorach. W stodole pokaże też zdobione wydmuszki.

    • Jadwiga Plesińska z Żarek - piecze najlepszy chleb tatarczuch w województwie śląskim. W 2001 roku otrzymała Perłę - najwyższą nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Dziedzictwa Kulinarnego, a cztery lata później - Certyfikat Częstochowskiej Organizacji Turystycznej. Chleb wypieka z mąki gryczanej, wody i drożdży. Przez tydzień utrzymuje on wilgotność, jest polecany osobom cierpiącym na choroby przewodu pokarmowego.

    • Dorota i Robert Chrostowscy z Ostrowa - od kilku lat hodują kozy. Sprzedają kozie mleko i sery. Do stodoły przyjadą z kozą; spotkanie z nią jest stałym punktem żareckiej imprezy.

    • Marzena Lech z Czatachowy - absolwentka Zespołu Szkół w Żarkach, obecnie studentka wychowania artystycznego w Częstochowie. Zaprezentuje sposoby malowania strusich jaj.

    • Nina Maziarz i Sabina Kijas z Kromołowa - siostry, przedstawicielki rodziny, która od trzech pokoleń zajmuje się zdobieniem jajek. Potrafią wyczarować na skorupce niemal każdy wzór - od tradycyjnych polskich po afrykańskie. W Kupieckim Sąsieku dadzą pokaz swojej sztuki.

    • Lila Cichur z Kiełkowic - od 15 lat specjalizuje się w kompozycjach z suchych kwiatów. Przed Wielkanocą robi palmy, wykorzystując zboża i trawy.

    • Wojciech Jagielski z Ogrodzieńca - prowadzi pracownię Manufaktura. Wykonuje aniołki, tryptyki, a przed Wielkanocą - również świąteczne kurki. Do żareckiej stodoły przywiezie część swego warsztatu.

    • Paulina Jeleń z Wolbromia - zaprezentuje w robione przez siebie w pracowni Art-Land cacka ze szkła i ozdobione strusie jajka.

    Wszystkim zebranym przygrywać ma kapela Ani Ani. Grupa ta powstała w 1997 roku. Działa przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach. Jej kierownikiem jest Henryk Sikorski (gitara). Wraz z nim na scenie występują: Marian Pasek (akordeon), Zdzisław Majchrzak (klarnet), Jerzy Niedzielski (perkusja), Jan Szmid (gitara basowa). Kapela jest laureatem licznych konkursów muzycznych, nie tylko w województwie śląskim.

    Dla widzów przygotowano specjalny konkurs na temat obrzędów świątecznych. Nagrodą jest strusie jajo.
    Źródło: forum_old.jurapolska.com/viewtopic.php?t=545


    Temat: Wprowadzamy dziecko w nastrój świąt
    A gdyby tak w tym roku w świąteczne przygotowania włączyć dziecko? Wspólnie pomalować pisanki, upiec wielkanocną babę, posiać owies? Spróbuj, szkrab będzie zachwycony!

    Zaproszenie malucha do współpracy to wprost idealny sposób na wprowadzenie pociechy w niezwykłą atmosferę świąt. Wiadomo, gdy robicie coś razem – ty i dziecko – to w naturalny sposób pojawiają się czułość, żarty, śmiech, ciekawe opowieści czy pogawędki. Bez obaw, malec nie będzie ci przeszkadzać w domowych pracach. Obdarzony uwagą mamy stanie się nawet mniej absorbujący niż zazwyczaj. I co najważniejsze, będzie oczekiwać świąt z prawdziwą radością!

    Bądź wyrozumiała jak nigdy
    Małe dziecko nie zawsze potrafi utrzymać emocje w ryzach. Bywa, że podekscytowane przedświątecznymi przygotowaniami staje się trochę bardziej rozbrykane.

    Synek stale wchodzi ci pod nogi? Córeczka dłubie palcami w masie na sernik? Przymknij na to oko! A jeśli już musisz przywołać szkraba do porządku, zrób to bardzo delikatnie. Inaczej szybko zwarzy mu się humor i święta będą mu się kojarzyć z ciągłym sztorcowaniem, a nie z uśmiechem i radością. Najlepiej, jeśli w takich krytycznych momentach zaproponujesz jakieś spokojne zajęcie – np. układanie puzzli.

    Opowiadaj o tajemnicy świąt
    Dziecięce pytania dotyczące świąt wielkanocnych często wprawiają dorosłych w zakłopotanie. Zastanawiamy się np., co w Wielki Piątek mówić kilkulatkowi o śmierci Jezusa albo jak tłumaczyć symbolikę przystrojonych kwiatami grobów w kościołach.

    Najlepiej zdać się na intuicję i wrodzoną wrażliwość dziecka. Twój przedszkolak przyjmuje przecież świat takim, jaki on jest, nie oczekuje od ciebie teologicznych wywodów. Toteż opowiadaj mu po prostu o tym, co dla chrześcijan symbolizuje Zmartwychwstanie – o radości, miłości, pojednaniu i wszystkich innych dobrych uczuciach, którymi warto dzielić się z bliskimi na co dzień. Z pewnością wyczuje, że święta – poza pisankami, zajączkami i rodzinnym biesiadowaniem – mają też inny, dużo głębszy wymiar.

    Róbcie razem porządki i wypieki
    Szykowanie koszyczka ze święconką, polerowanie sztućców, starcie kurzu z mebli to zajęcia w sam raz dla kilkulatka. Uczą twoje dziecko odpowiedzialności, uczynności, a przy okazji pozwalają mu poczuć się częścią rodzinnej wspólnoty. Jakie inne ważne zadania można wyznaczyć małemu pomocnikowi?

    Choćby podlanie kwiatków czy porządki w zabawkach. Zobaczysz, twój przedszkolak będzie się puszył z dumy, gdy samodzielnie skompletuje wszystkie układanki, gry, klocki czy porządnie poukłada książki na regale. Mnóstwo radości dostarczy też maluchowi obieranie migdałów, ozdabianie mzurków czy lukrowanie wielkanocnej baby. To nic, że przy okazji trochę się zabrudzi, nabałagani, a bakaliowemu kurczakowi na polewie zabraknie jednej nogi. Najważniejsze, że szkrab poczuje się wtedy jak najprawdziwszy mistrz kucharski!

    Szykujcie świąteczne ozdoby
    Choć twój czas jest teraz na wagę złota, oderwij się na chwilę od kuchennych prac i wspólnie z maluchem posiej rzeżuchę lub owies dla baranka. Niech dziecko zobaczy, że święta różnią się od codzienności, bo mama nie kręci się jak w ukropie, tylko proponuje robienie rzeczy niezwykłych.

    Z bazi, żonkili, czekoladowych zajączków czy puszystych kurczaczków wyczarujcie świąteczne dekoracje w mieszkaniu. Pozwól też, by malec odkrył, ile przyjemności może dawać malowanie pisanek. Razem przygotujcie pędzelki, farbki i kładźcie na jajka różnobarwne desenie. Zamiast malować skorupki farbami, możecie je też oklejać kolorową muliną, obsypywać brokatem (trzeba wtedy wcześniej nałożyć na nie cieniutką warstwę kleju) lub barwić w specjalnych farbkach czy w wywarze z łupin cebuli. Chwile spędzone przy takich zajęciach pociecha będzie potem wspominać jako najpiękniejsze w życiu!

    Wprowadzaj dziecko w tradycję
    Niewykluczone, że samo cię zapyta, dlaczego malujemy jajka, skąd się wziął dyngus i po co nosimy do kościoła koszyczek z jedzeniem i cukrowym barankiem.

    Postaraj się zaspokoić ciekawość malca najlepiej jak potrafisz. Opowiedz, że pisanki mają nam przypominać o odradzającym się życiu, a dyngus to stary zwyczaj, który – jak kiedyś wierzono – miał pomóc ludziom oczyścić się z wszystkich grzechów i przewinień. Wytłumacz też, jaki sens ma dzielenie się święconym jajkiem z bliskimi. „W ten symboliczny sposób okazujemy innym swoją życzliwość, miłość, ciepło i chęć życia ze wszystkimi w zgodzie”. Synek czy córeczka z pewnością łatwiej przyswoi sobie wszystkie wyjaśnienia, gdy przy okazji dowie się, jak w twoim rodzinnym domu świętowało się Wielkanoc. Kto zdobił jajka, jakie potrawy szykowała babcia, czy zajączek przynosił dzieciom jakieś prezenty. Maluchy naprawdę wprost uwielbiają takie opowieści!

    Śmiejcie się i radujcie!
    Podczas świątecznego śniadania wszyscy są dla siebie mili, jedzą przygotowane przysmaki, rozmawiają, żartują… Ważne, by twoja pociecha dzieliła z bliskimi ich radość.

    Pamiętaj, kilkulatkowimoże być trudno usiedzieć przy stole dłużej niż kwadrans. Gdy więc zauważysz, że robi się marudny, wyjdź z nim do drugiego pokoju i np. poczytajcie sobie książeczkę. Możesz także zaproponować wszystkim wiosenny spacer do parku. Koniecznie też zafunduj mu przyjemność w postaci upominku od… zajączka. To nie musi być nic kosztownego, wystarczą zwykłe łakocie. Prezent możesz gdzieś ukryć (np. pod poduszką albo w koszu z bielizną) i poprosić dziecko, by spróbowało go odnaleźć. Buszowanie po mieszkaniu w poszukiwaniu słodkiej niespodzianki sprawi mu większą frajdę niż kolejna maskotka czy autko zwyczajnie włożone do rączki. Nie zapomnij też pod wieczór przypomnieć malcowi o lanym poniedziałku. Ucieszy się, że rano będzie mógł bezkarnie nalać rodzicom trochę wody za kołnierz!



    Sposoby na nudę
    Przy świątecznym stole malec doprasza się uwagi? Zaproponuj tradycyjne pisankowe zabawy. Od razu zapomni o nudzie!
    1. Jajko do jajka Ty i dziecko bierzecie po jednej pisance, siadacie naprzeciw siebie i toczycie jajka po pododze – w taki sposób, by się ze sobą zderzy. Wygrywa ten, czyja pisanka nie zboczy z toru. Zwycięzca w nagrodę zabiera pisankę przegranego.
    2. Wybitki Znowu siadacie naprzeciwko siebie, ale tym razem każde z was uderza swoim jajkiem w jajko przeciwnika. Wygrywa ten zawodnik, którego jajko się nie stucze i zostaje waścicielem pisanki przeciwnika.
    3. Rzuć pisankę Stajecie w odlegości pó metra od siebie i jednocześnie rzucacie do siebie jajka. Jeśli je zapiecie – robicie krok w ty i rzucacie znowu. Przegrywa ten, komu nie udao się zapać jajka. Wtedy swoją pisankę oddaje zwycięzcy.

    Anna Leo-Wiśniewska
    Źródło: twojbobas.fora.pl/a/a,529.html




    
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! robotkowysecretpal Design by SZABLONY.maniak.pl.